RELACJA Z OBOZU ZIMOWEGO W JAKUSZYCACH – BE3 CITYZEN_

Zawodnicy i trenerzy dotarli w minioną niedzielę wreszcie do domu. Zmęczeni, niewyspani i “zakwaszeni” po 4 dniowym obozie przygotowawczym do sezonu 2015 w Jakuszycach.

W czwartek wyjazd, 4h podróży w kierunku granicy polsko-czeskiej. Wszystkim towarzyszyło wielkie zdziwienie i zaniepokojenie brakiem śniegu, aż do Szklarskiej Poręby. Spokój pojawił się dopiero, gdy za Szklarską i po kilku drogowych zakrętach temperatura zaczęła spadać, a na drodze zaczynało robić się biało. Wreszcie – DOTARLIŚMY – do zupełnie innej krainy niż obecnie jest w Poznaniu. Biało, zimno….wręcz magicznie! Po podróży część drużyny zmobilizowała się i wyruszyła z czołówkami pobiegać po narciarskich trasach. Bardzo wolne tempo, trudne – zapadające się podłoże i zwykłe adidasy…..gwarant że wszyscy spalili “dwójki” i “czwórki”.
W piątek od rana TYLKO narty biegowe z instruktorami z firmy KulejSport. Genialni trenerzy, miła atmosfera i 3 małe grupy – panie, średniozaawansowani i “KOCURY”. Jak na sportowców przystało, panowie instruktorzy byli zadowoleni. Koło południa t. Bogumił zafundował wszystkim dodatkową godzinę siły (jakby na nartach było tego mało) – TRICEPSY PŁONĘŁY!!! Koło 15….kolejne narty. Co było wyjątkowego w tym treningu? – 1 złamany kijek przez mistrza narciarstwa z nizin i….jedna pęknięta narta!
Sobota, cóż…..śniadanie i znowu narty. Trener trenerów postawił na dystans – wszyscy do zrealizowania mieli przynajmniej 20km. Co z tego, że mistrz narciarstwa z nizin znów pomylił trasy…..wszyscy, jak jeden mąż i jedna żona zrealizowali założenia. Sobotnie popołudnie było troszkę luźniejsze – stretching, morsowanie w potoku, a niektórzy wybrali basen i saunę. No a wieczorem w hotelowej restauracji – INTEGRACJA, gdzie hitem okazały się frytki.
Niedziela – zapowiadała się niezwykle ciekawie. Od samego rana na trasie padał śnieg, po raz pierwszy podczas naszego pobytu na południu Polski temperatura spadła mocno poniżej zera. Zawodnicy bez śniadania, ze śpiochami w oczach i tylko z filiżanką kawy/herbaty zaliczyli najcięższy podjazd/podbieg na “kopalnię”.
….i tak o to skończyły się zimowe przygody drużyny BE3! Wrażenia? Jak zwykle BEZCENNE!, a za rok zapraszamy na “łyżwę”!
Wszystkie zdjęcia dzięki uczestnikom obozu w JAKUSZYCACH – BE3 CITYZEN_ Team